- Początek :)
Od czego mam zacząć?
Najlepiej od początku :)
Będąc w zaprzyjaźnionej hodowli kotów syberyjskich, podczas rozmowy z hodowczynią cały czas nam towarzyszyła devonka, przechadzała się po stole jak na wybiegu wytrawna modelka,
w tą i z powrotem.
Co jakiś czas a to stawiała grzbiet a to wywijała ogonkiem.
Bardzo absorbujący kotek, mający w sobie coś takiego czego nie da się opisać.
I już wpadłam, wiedziałam, że muszę mieć takiego kota.
Zaczęłam szukać devonki.
Huraaaa!!!! Znalazłam.
